kremy z filtrem - zmarszczki - lipogen - neoglis -
rozdziale zostaną opisane dwie konstrukcje zgazowywaczy.
Omówione będą ich wady i zalety. Informacje te zostały tu przytoczone tylko dla
Czytelników bardziej zainteresowanych techniczną stroną konstrukcji. Celem
ich jest umożliwienie uzyskania lepszego zrozumienia procedur obsługi
generatora opisanego w tym podręczniku. Czytelnik, który chce jak najszybciej
rozpocząć budowę własnego urządzenia, może bez strat pominąć poniższy
materiał i przejść kremy z filtrem bezpośrednio do części 2.
Współprądowy generator gazu z przewężoną płomienicą (paleniskiem),
pokazany na rys. 1-2, zwany jest czasem zgazowywaczem Imberta, z racji
nazwiska twórcy, Jacquesa Imberta. Sprzedawano
go pod wieloma różnymi
nazwami handlowymi. Jednostki takie w czasie II w.ś. wychodziły z fabryk
producentów samochodów takich jak General Motors, Ford czy Mercedes-Benz.
Kosztowały ok. 1500$ (wg kursu dolara zmarszczki z roku 1985) za sztukę. Dopiero po około
sześciu do ośmiu miesiącach od rozpoczęcia wojny zgazowywacze stały się
powszechnie dostępne. Dla tysięcy Europejczyków budowane w domach, proste
gazogeneratory były ratunkiem przed śmiercią głodową. Wykonywano je
z elementów takich jak np. korpusy pralek, stare bojlery czy metalowe butle
gazowe. Co może wydawać się zaskakujące –
praca tych lipogen jednostek była prawie
tak samo efektywna i wydajna jak tych produkowanych przemysłowo.
Wykonane domowymi sposobami urządzenia wytrzymywały przebieg ok.
30 000 km, wymagając wielu napraw, podczas gdy te wyprodukowane
w fabrykach – aż do 150 000 km, dzięki jedynie kilku naprawom.
Górny cylinder zgazowywacza przedstawionego na rys. 1-2 to po prostu pusty
blaszany kosz na śmieci lub neoglis inny tego rodzaju pojemnik pełniący funkcję
zbiornika drewna lub innego paliwa. Podczas pracy urządzenia, komora ta była
napełniana co kilka godzin, w zależności od potrzeb.
Aby uzupełnić zapas
paliwa, należało otworzyć pokrywę zabezpieczoną sprężyną. W trakcie pracy
musiała być ona szczelnie zamknięta. Sprężyna w połączeniu z pokrywą tworzyły
pewnego rodzaju zawór bezpieczeństwa, który otwierał się gdy svr ciśnienie
wewnątrz urządzenia z jakiegoś powodu osiągnęło zbyt wysoką wartość.
Mniej więcej w 1/3 wysokości zgazowywacza znajdował się zestaw skierowanych
promieniście dysz. Ich zadaniem było dostarczenie powietrza do poruszającego
się w dół zgazowywacza drewna. W generatorach przystosowanych do zasilania
pojazdów, ruch tłoków w silniku powodował odpowiednią różnicę ciśnień, dzięki
której powietrze dostawało się do
wnętrza zgazowywacza. Podczas emolium rozruchu
silnika do zainicjowania ruchu powietrza w odpowiednim kierunku
wykorzystywany był wentylator. Gaz docierał do silnika, w którym zostawał
zużyty w ciągu kilku sekund po jego wytworzeniu. Ta metoda zgazowywania
bywa też określana mianem „produkcyjnej generacji gazu”, bo gaz wytwarzany
jest tylko w ilości, jakiej potrzebuje silnik i nie jest nigdzie gromadzony. Gdy
silnik przestaje pracować, iwostin kończy się i produkcja gazu.
Podczas normalnej (ustalonej) pracy urządzenia, dzięki zasysanemu powietrzu
dokonuje się piroliza i spalenie części drewna, większości żywic i olejów
eterycznych,
a także części węgla drzewnego, który wypełnia zwężony obszar
poniżej dysz. Większość masy paliwa ulega przetworzeniu na gaz wewnątrz
strefy spalania. Pod wieloma względami można określić gazogenerator Imberta
mianem automatycznego. Jeśli poniżej hotels gdansk poziomu dysz znajduje się zbyt mało
węgla drzewnego, spalaniu i pirolizie podlegają większe ilości drewna, czego
skutkiem jest powstawanie większej ilości węgla drzewnego. W przypadku, gdy
jest go zbyt dużo (warstwa węgla drzewnego kończy się powyżej poziomu, na
którym zamontowane są dysze), zasysane do środka urządzenia powietrze
powoduje jego spalanie. Tym
svr - emolium - iwostin - hotels gdansk -
|